fbpx

ul. Sienna 93 lok. 2, 00-815 Warszawa +48 601 357 865 kariera@zmid.org.pl

< Powrót

Czy warto zostać maklerem?

Styczeń 8, 2019 BRAK KOMENTARZY

Makler giełdowy w Polsce to popularna nazwa na licencjonowanego Maklera Papierów Wartościowych. Niektórzy twierdzą, że to zawód przyszłości, a inni, że najlepsze lata miał już za sobą. Jak jest naprawdę? Jak zmieniła się praca maklera na przestrzeni lat? Czy warto nim zostać?

Czym naprawdę zajmuje się makler giełdowy?

Jedno jest pewne – makler nie mają najlepszego PR. Postrzegany jak Michael Douglas w filmie „Wall Street” albo jak Jordan Belfort z “Wilka z Wall Street" – finansowy rekin otoczony barokowym przepychem, wyrachowany, chciwy i zdolny do wszystkiego. Rzeczywistość, nie tylko ta polska, jest jednak zupełnie inna. Makler giełdowy może dziś pełnić różne role począwszy od tych bezpośrednio związanych z obsługą klientów, poprzez świadczenie usług doradztwa inwestycyjnego aż po pracę typowo analityczną. Nie należy jednak mylić uprawnień jakie posiada makler z uprawnieniami doradcy inwestycyjnego. Nie istnieje zatem jeden uniwersalny opis odpowiedzialności i pracy maklera. Patrząc przez pryzmat różnych zadań najlepiej można rozdzielić jego dzisiejszą rolę na:

  • Obsługiwanie klientów (front office)
  • Dokonywanie analiz (middle office)
  • Sprawowanie nadzoru (back office)

Makler zajmujący się obsługą klientów musi być przygotowany na częsty kontakt z innymi osobami. To idealne stanowisko dla kogoś kto lubi rozmowy. Praca na takim stanowisku w dużym stopniu opiera się na przyjmowaniu i przekazywaniu zleceń, zarówno przy obsłudze klientów indywidualnych jak i instytucji oraz na świadczeniu usług doradztwa inwestycyjnego. Umożliwiło je rozszerzenie kompetencji maklera po zmianie zakresu egzaminu maklerskiego w 2006 roku.

Makler zajmujący się przygotowywaniem analiz i rekomendacji pracują głównie ze sprawozdaniami finansowymi spółek. Niezbędne będzie biegłe posługiwanie się Excelem i gruba skóra uodparniająca na ciągłą krytykę innych za nietrafione analizy, które zawsze się zdarzą.

Makler nadzorujący to najmniejsze grono. Najczęściej to osoby z największym doświadczeniem i szeroką wiedzą o funkcjonowaniu całego rynku. Mają weryfikować umiejętności innych maklerów, nadzorują cały proces przekazywania zleceń na giełdę i pozostają osobą pierwszego kontaktu pomiędzy swoją instytucją, a Giełdą Papierów Wartościowych.

Czy licencja maklera papierów wartościowych jest potrzebna?

Jeśli planujesz rozwijać swoją karierę na rynku finansowym to jak najbardziej tak! Firmy inwestycyjne, czyli domy maklerskie, TFI oraz banki prowadzące działalność maklerską mają obowiązek zatrudniania osób na stanowisku maklera do świadczenia niektórych usług. Oczywiście to tylko jedne z wielu podmiotów, w których makler z licencją może znaleźć zatrudnienie. Bardzo często pozostałe instytucje rynkowe (np. Otwarte Fundusze Emerytalne, firmy Family Office, Agenci Firm Inwestycyjnych, itp.) również wybierają osoby z licencją makelrską, co nie wynika wcale z obowiązku ustawowego. Zdobyta po zdaniu państwowego egzaminu licencja to bardzo dobry punkt wyjścia do dalszego rozwoju umiejętności i zdobywania doświadczenia. To też solidne poświadczenie teoretycznej wiedzy i klucz do wielu drzwi nawet wśród zawodów niezwiązanych bezpośrednio z giełdą. Licencja maklera może pomóc na przykład:

  • doradcy finansowemu, który chce uwiarygodnić się w oczach klientów;
  • pracownikowi relacji inwestorskich, który chce podnieść swoje kompetencje;
  • dziennikarzowi ekonomicznemu, który chce zyskać większe zaufanie na rynku;
  • prawnikowi, który chce uzyskać specjalizację z rynku kapitałowego i pracować w Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych.

Jak wiele osób ma licencję maklera?

Maklerów na rynku nie ma tak wielu. Obecnie na oficjalnej liście maklerów papierów wartościowych prowadzonej przez KNF jest niewiele ponad 3050 osób. Spośród nich tylko połowa posiada licencję rozszerzoną o uprawnienia do wykonywania czynności doradztwa inwestycyjnego. Do tego trzeba wziąć pod uwagę, że maklerów, którzy faktycznie pracują w zawodzie jest o wiele mniej. Z drugiej strony zapotrzebowanie na licencje maklerskie na rynku pracy w ostatnich latach zaczęło bardzo mocno rosnąć. Prowadząc projekty rekrutacyjne (zobacz najnowsze projekty rekrutacyjne jakie prowadzimy) sami często spotykamy się z wymogiem posiadania przez kandydata przynajmniej licencji maklera, a w przypadku, gdy nie jest ona niezbędna to pozostaje „mile widziana”. Sporo wskazuje też na to, że obecna tendencja w popycie na maklera giełdowego utrzyma się w przyszłości. Dlaczego?

  • Dyrektywa unijna MIFID II implementowana od 2018 roku w Polsce nakłada obowiązek certyfikacji sprzedawców produktów inwestycyjnych, a posiadacze licencji maklerskiej są automatycznie zwolnieni z tego obowiązku.
  • Dodatkowe zmiany w prawie powodują też odchodzenie banków od sprzedaży produktów zewnętrznych firm inwestycyjnych przez co Domy Maklerskie oraz TFI budują własne sieci sprzedaży poszukując osób zarówno z doświadczeniem oraz odpowiednimi licencjami.
  • Spółki zajmujące się pośrednictwem finansowym, aby dalej sprzedawać swoje produkty są zmuszone uzyskać status AFI (Agenta Firmy Inwestycyjnej) jednego z Domów Maklerskich, a posiadając w swoim Zarządzie licencjonowanego Maklera Papierów Wartościowych ta droga jest o wiele szybsza.

Wiele osób stanie przed dylematem czy zdecydować się na licencję maklera lub doradcy inwestycyjnego czy może postarać się o jeden z międzynarodowych certyfikatów jak CIIA® lub CFA®. Zdobycie licencji maklerskiej należy jednak do najszybszych spośród wszystkich wymienionych. A jeśli komuś zależy na międzynarodowej karierze to zyskując tytuł maklera zostaje się zwolnionym z 2/3 egzaminów niezbędnych do uzyskania prestiżowej licencji CIIA®

Czy warto być maklerem?

Współczesny makler ma dziś o wiele więcej potencjalnych ścieżek rozwoju niż jeszcze 15 lat temu i pomimo tego, że ocena perspektyw rozwoju czystego rynku brokerskiego w Polsce może budzić wątpliwości to pracy dla maklerów na pewno nie zabraknie!

Ważne linki dla Ciebie powiązane z tym tematem:

Napisz komentarz