Deregulacja po raz trzeci

Koniec wakacji był pełen zmienności na rynkach i w legislacji obejmującej krajowy rynek kapitałowy. Dokładnie 27 sierpnia Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisał nowelizację ustawy o zmianie ustaw regulujących warunki dostępu do wykonywania niektórych zawodów, zwanej potocznie trzecią ustawą deregulacyjną. Z punktu widzenia rynku finansowego najważniejsze są zapisy dotyczące zdobywania licencji maklera i doradcy inwestycyjnego.Kluczowe zmiany jakie wprowadza ustawa to:

  • zniesienie licencji maklera giełd towarowych
  • pozostawienie licencji maklera papierów wartościowych oraz licencji doradcy inwestycyjnego
  • możliwość uzyskania licencji maklera/doradcy po ukończeniu określonego kierunku studiów
  • możliwość uzyskania licencji maklera/doradcy na podstawie posiadania zagranicznych tytułów

Z powyższych punktów zdecydowanie najwięcej emocji budziły dyskusje dotyczące sposobu uzyskiwania licencji maklera papierów wartościowych oraz doradcy inwestycyjnego. Zgodnie z postulatami praktycznie wszystkich uczestników rynku finansowego obie licencje zostały utrzymane. Zmieni się jednak sposób w jaki będzie można je uzyskać. Podstawową metodą, obowiązującą obecnie, będzie zdanie egzaminu na maklera i doradcę. W tym zakresie nic się nie zmienia. Zarówno zakres jak i sposób przeprowadzania egzaminów pozostaje jak dotychczas. Ustawodawca wprowadził natomiast dwie nowe możliwości zdobycia licencji.

Pierwsza z nich zakłada, że licencję będzie mogła uzyskać osoba, która ukończy kierunek studiów akredytowany przez KNF. Warto jednak zauważyć, że KNF może ale nie musi wydać akredytacji. Oznacza to, że jeśli KNF uzna, że żaden z dotychczas realizowanych programów nauczania na uczelniach wyższych nie gwarantuje uzyskania odpowiedniej wiedzy, to takiej akredytacji nie wyda, a wiec nie będzie można uzyskać licencji tą drogą.

Drugi sposób uzyskania licencji zakłada, że posiadacze odpowiednich zagranicznych tytułów będą mogli być wpisani na listę maklerów/doradców. W tym przypadku również jest kilka znaków zapytania. Wykaz akceptowanych zagranicznych tytułów ma być zawarty w rozporządzeniu Ministra właściwego do spraw instytucji finansowych. Nie wiadomo jednak kiedy takie rozporządzenie zostanie wydane, ani jakie tytuły znajdą się na liście. Trzeba zauważyć, że w ustawie wyraźnie wskazano, że zakres wiedzy wynikający z zagranicznego certyfikatu musi być podobny jak w przypadku polskiego egzaminu. Biorąc pod uwagę, że żaden z zagranicznych tytułów nie obejmuje przepisów prawa polskiego, każdy posiadacz zagranicznego tytułu będzie musiał zdać sprawdzian umiejętności obejmujący między innymi przepisy polskiego prawa i rachunkowości.

Zdaniem Związku Maklerów i Doradców wprowadzone zmiany w najbliższym czasie nie zmienią istotnie obecnej sytuacji. Po pierwsze, nie wiadomo czy i kiedy jakikolwiek kierunek studiów zostanie akredytowany przez KNF. Po drugie, nie wiemy kiedy zostanie wydane rozporządzenie Ministra z wykazem zagranicznych tytułów, które mogłyby być uznawane w Polsce. Wszystko wskazuje więc na to, że w najbliższych 2-3 latach nadal najpewniejszym i najszybszym sposobem uzyskania licencji będzie zdanie dotychczasowego egzaminu na maklera papierów wartościowych lub doradcę inwestycyjnego.

Emil Lobodzinski

 

Emil Łobodziński

Członek Zarządu
Związek Maklerów i Doradców