DNA Rynków o tym co najważniejsze dla giełd gospodarek oszczędności i pieniędzy odcinek 34

DNA Rynków #34/2017

Krótko i konkretnie o tym, co najważniejsze dla Giełd, Gospodarek i…Waszych pieniędzy 🙂

Zapraszam do komentowania i zadawania pytań. W dzisiejszym odcinku będziecie mieli okazję usłyszeć między innymi o:

  • Sile FAANG i FANG+

  • Dziwnej dysproporcji we wzroście płac w USA

  • Pozytywnych zaskoczeniach z Europy i chińskiej stabilizacji

  • Wychylającej się inflacji

  • Formacji wodospadu na wykresie kursu XTB

Posłuchaj podcastu DNA RYNKÓW

Możesz posłuchać podcastu w formie zapisu na YouTube poniżej lub przeczytać transkrypt

Oglądając wideo prosimy zasubskrybuj kanał na YouTube oraz kliknij symbol dzwonka. Dzięki temu otrzymasz powiadomienie, gdy opublikujemy kolejny odcinek.

Masz pytanie lub chcesz się podzielić swoją opinią? Zapraszamy do komentowania! 🙂

Transkrypt podcastu DNA Rynków. (Rozwiń aby przeczytać)

Ten odcinek to “Droga na skróty”, a to dlatego, że skrótów na rynkach pojawiło się ostatnio bardzo dużo, a niektóre robią prawdziwą furorę. Zacznijmy od najważniejszych wydarzeń gospodarczych w ostatnim czasie z USA. To informacje o sprzedaży detalicznej, która okazała się być bardzo dobra, a więc dokładnie taka jakiej się wszyscy spodziewaliśmy. Teraz jednak największą uwagę inwestorów przykuwa skrót FAANG oraz FANG+, czyli uwielbiane przez inwestorów tzw. “grzanki”. FANG to skrót od największych spółek technologicznych czyli Facebook, Apple, Amazon, Netflix i Google. FANG+ z kolei, do którego dodatkowo zalicza się takie spółki jak Alibaba, Baidu, Tesla, NVIDIA oraz Twitter to dla wielu obecnie synonim prawdziwej hossy. Na wykresie (dostępnym w nagraniu) zobaczycie jak ogromne wzrosty towarzyszą tym spółkom w porównaniu z resztą rynku. Najważniejszy wniosek płynie z tego taki, że w tej chwili wszyscy patrzą w technologię jak w gwarantowane zyski, a kiedy wszyscy widzą zyski to zdecydowanie musi być drogo i dokładnie tak obecnie wyceniane są te spółki. Gdy ta moda się odwróci to będziemy mieli do czynienia z prawdziwą korektą i niepewnością inwestorów.

Niepewność dotyczy również ekonomistów ze Stanów Zjednoczonych w kontekście pensji. Wiemy, że pensje są dobre, wysokie, bezrobocie niewielkie ale jeśli popatrzymy przez pryzmat poszczególnych sektorów i tego ile kto zarabia to okazuje się, że Ci zarabiający najmniej i średnio mają zdecydowanie szybszy przyrost pensji niż Ci zarabiający najwięcej. To prawdziwa gospodarcza zagadka dlaczego zarabiający najwięcej zyskują najmniej procentowo. Być może to efekt bazy, a być może zapowiedź większych kłopotów gospodarczych.

Tych kłopotów zdecydowanie nie odczuwa obecnie Strefa Euro. Tutaj mamy prawdziwy grad niespodzianek. PKB Niemiec mocno w górę, Włoch również mocno w górę. Cała Strefa Euro to wzrost PKB na poziomie 2,5%, a w Czechach nawet +5%, a w Rumunii +8%. Europa naprawdę mocno zaskakuje na plus. Znamiennym pozostaje jak bardzo odwróciła się sytuacja od tego kto wcześniej przywykł do takiego pozytywnego zaskakiwania inwestorów, czyli Chin. W Chinach bowiem cicho jak makiem zasiał. Chiński bilans handlowy stabilnie na poziomie 40 mld dolarów, chińska sprzedaż również stabilna, a produkcja płaska jak świeży asfalt. To jednak nie znaczy, że na rynkach wschodzących jest nudno. W części uzależnione od tego jak radzą sobie surowce radzą sobie całkiem dobrze. Ropa drożeje, a złoto zaczyna mieć swoich skrytożerców. W tej chwili popyt na złoto jest najniższy od 8 lat, cena uncji złota to zaledwie 1200-1250 dolarów czyli jak na rekordowe niegdyś odczyty bardzo mało. Bez wątpienia to właśnie spadek popytu może mieć tutaj spore znaczenie. Przede wszystkim popyt jubilerski, który generuje największy udział w całkowitym popycie, spadł 3% r/r. Dodatkowo u drugiego największego konsumenta metalu – w Indiach z początkiem lipca wprowadzono podatek od dóbr i usług o stawce 3%. Do tego wszystkiego część spekulantów z rynku złota na pewno przeniosła się na rynek kryptowalut i tam szuka swojego szczęścia.

My takie szczęście możemy znaleźć w polskim PKB, bo ostatnie informacje są wyjątkowo dobre. Wzrost o ponad 4,7% to rekordowo dobry wynik i co warto podkreślić nic nie zapowiada aby czwarty kwartał miał być gorszy. Konsumpcja, Inwestycje i Eksport netto ciągną gospodarkę do góry. Podobnie w górę wystrzeliwują też ceny, zwłaszcza żywności. Drożeje ona istotnie mocniej niż ogólna inflacja, która sięga w tej chwili 2,1%. Prawdziwe jaja znajdziecie na wykresie cen jaj. Jajeczna hossa była już w 2010-2012 roku. Wtedy było to preludium tych prawdziwych wzrostów na bardziej popularnych surowcach. Były masła, było mleka, teraz jaja – wygląda na zapowiedź prawdziwej surowcowej hossy. Cenowa hossa już mocno się rozpędza. Obecna inflacja to jak wspominano 2,1% i w listopadzie powinny wyznaczyć kolejne lokalne szczyty na poziomie 2,2%. Można powiedzieć, że to niedużo i to prawda, ale z drugiej strony to rekordowo wysokie ceny, a poprzednia deflacja przeszła już do historii.

Mając to w głowie zwróćcie koniecznie uwagę na to gdzie lokujecie swoje pieniądze. Na rachunkach bieżących jest ich coraz więcej i niestety nie są one na lokatach co oznacza, że efektywnie tracicie na swojej gotówce. Trzymając ją na nieoprocentowanym ROR inflacja sukcesywnie powoli zjada Wam wasze oszczędności. Większość obawia się obecnie, że ta słaba kondycja małych i średnich spółek może być zapowiedzią solidnej bessy, ale to właśnie te spółki mogą mieć solidne zasilanie pochodzące z PPK czyli Pracowniczych Programów Kapitałowych. W skali najbliższych trzech lat mają one doprowadzić do przynajmniej kilkunastu miliardów złotych inwestycji na warszawskim parkiecie. To zdecydowanie skrót, który warto zapamiętać bo programy te będą obowiązkowe dla dużych, średnich, małych oraz mikro przedsiębiorstw. Wszyscy więc złożymy się po 1,5% a może nawet 8% naszej pensji do budowy kapitałowej poduszki na emeryturę. Te pieniądze mają posłużyć do zasilania polskiej gospodarki, które jest oczywiście zawsze zbyt mało. Co jednak najważniejsze – może to naprawdę solidnie pomóc warszawskiemu parkietowi.

A na warszawskim parkiecie jest jeszcze jeden istotny ostatnio skrót czyli XTB. Do tego brokera inwestorzy muszą podchodzić teraz z dużą ostrożnością bo po informacji Komisji Nadzoru Finansowego, która zawiadomiła prokuraturę o dopuszczeniu się przez władze XTB oszustwa, kurs brokera zareagował formacją wodospadu. Dla miłośników spadających noży idealna spekulacyjna okazja inwestycyjna. Warto pamiętać, że zarabianie na forexie jak widać trudne jest nie tylko dla klientów ale również dla brokerów :).

Podsumowując dalej spodziewam się, że w tym roku zobaczymy jeszcze rekordy WIG-u, konsumenci i sprzedaż powinni zaskakiwać pozytywnie, a komponenty wzrostu PKB za ostatni kwartał będą dalej rozbudzały nadzieje inwestorów na dalsze wzrosty. O tym ile zostanie z nich zrealizowane po czarnym piątku i cyfrowym poniedziałku dowiemy się już za tydzień 22 listopada.


SPRAWDŹ NASZE OSTATNIE ANALIZY

CYFROWY POLSAT (11/2017)

ESOTIQ & HEDNERSON (10/2017)

GETBACK (10/2017)

NEXTBIKE POLSKA (09/2017)